Konto parafialne: Bank Spółdzielczy Ziemi Wieluńskiej, Oddział Czarnożyły
Rachunek: 17 9244 0003 0012 3523 2000 0020


Czytelnia

Czas upragniony

'Oto teraz czas upragniony, oto teraz dzień zbawienia' . Te słowa sw. Pawła, które liturgia odnosi do Wielkiego Postu, usłyszy wkrótce znaczna czesć osób wierzacych, gdyż zabrzmia one we wszystkich kosciołach w Srodę Popielcowa, która należy do tych wyjatkowych dni w roku, kiedy to szczególnie tłumnie nawiedzamy nasze swiatynie, choć formalnie nie ma obowiazku uczestniczenia tego dnia w Eucharystii. Czy jednak nie będziemy zbytnio skoncentrowani na obrzędzie sypania popiołem, by słowa te, jakże wymowne, dotarły głębiej do naszej swiadomosci i bardziej pozytywnie nastawiły nas do tego wyjatkowego okresu, jakim dla Koscioła jest czas Wielkiego Postu? Na ogół bowiem rozpoczynamy go z pewnym smutkiem, swiadomi z jednej strony zakończonego czasu karnawałowych uciech, a z drugiej obowiazku podjęcia w ich miejsce mniejszych czy większych umartwień. Liturgiczne spojrzenie na Wielki Post jako czas upragniony, a więc szczególnie cenny i wartosciowy, może zatem pomóc nam przezwyciężyć już na samym poczatku ów naturalny lęk, a nawet w pewnym sensie niechęć do tego okresu i wejsć weń z zapałem i nastawieniem pozytywnym. Stanie się tak wówczas, gdy spróbujemy skoncentrować się na celu tego czasu, a jest nim, według pięknego okreslenia dokumentów Koscioła:

Wejscie na swięta górę Paschy
.
Przy takim spojrzeniu na Wielki Post proponowane przez Kosciół na ten czas umartwienia i wyrzeczenia jawić się musza jako oczywiste srodki, które trzeba podjać, jesli naprawdę chce się osiagnać wskazany cel. A że cel jest szczególnie wzniosły, to i srodki musza być odpowiednio poważne i wymagajace. Według koscielnej tradycji streszczamy je zazwyczaj w trzech postawach: postu, jałmużny i modlitwy. Przypomina nam je czytany również w Popielec Mateuszowy fragment Ewangelii, w którym Pan Jezus nie tylko wymienia owe czyny, ale przede wszystkim wskazuje na ich własciwa realizację. Warto więc nieco głębiej zastanowić się nad nimi, by podjęte w duchu ewangelicznym mogły wydać oczekiwany owoc naszego autentycznego nawrócenia.

Post

jako podstawowa praktyka pokutna powinien wypływać z nawrócenia serca oraz z autentycznej swiadomosci zła grzechu i jego następstw, także społecznych. Jest to więc szeroko rozumiana rezygnacja z różnych dóbr, zwłaszcza zwiazanych z rozrywka. W Wielkim Poscie więc nie uczestniczymy w zabawach, rzadziej chodzimy do kina, jestesmy bardziej wstrzemięzliwi w korzystaniu z telewizji, itp. Tak rozumiany post jest jak najbardziej godny polecenia, ale od pewnego czasu można zaobserwować w Kosciele tendencję do zastępowania tymi formami umartwienia postu w jego najbardziej podstawowym wymiarze, jakim jest ograniczenie, a nawet niekiedy rezygnacja z jedzenia. Tymczasem w duchowosci chrzescijańskiej postu zwiazanego własnie z jedzeniem nie może zastapić żadna inna forma umartwienia. Dzięki niemu, poprzez temperowanie najbardziej fundamentalnej i życiowej potrzeby człowieka, jakš jest zaspokojenie głodu, uczymy się rozpoznawać i panować nad różnymi naszymi apetytami. Wzorem dla naszego postu jest przecież czterdziestodniowy post Jezusa, o którym każdego roku przypomina nam Ewangelia pierwszej niedzieli Wielkiego Postu. Najbardziej jednoznaczna jest tu relacja sw. Łukasza, który pisze wprost, że Jezus 'nic w owe dni nie jadł, a po ich upływie poczuł głód'. Pan Jezus też uzasadnia owa starożytna praktykę poprzez odpowiedz na pierwsza pokusę szatana: 'Nie samym chlebem żyje człowiek'. Według starożytnej maksymy ,człowiek jest tym, czym się żywi i dlatego chrzescijanin musi nieustannie przypominać sobie, kim jest i zwłaszcza w Wielkim Poscie pamiętać, że jego najważniejszym pokarmem sa Słowo Boże i Chleb eucharystyczny.

Jałmużna


z kolei jest według duchowosci chrzescijańskiej naturalnym owocem postu i to w dwojakim znaczeniu. Najpierw owocem duchowym, gdyż jest ona efektem mojego doswiadczenia postu jako dotkliwego braku, na który narażeni sa na co dzień ludzie biedni. Poszczac zatem, otrzymujemy szansę dosłownego współ-czucia z ubogimi, a więc doswiadczenia tego, co oni przeżywaja codziennie. To z kolei powinno wyzwolić w nas pragnienie i gotowosć przychodzenia im z konkretna pomoca. Jałmużna jest także materialnym owocem naszego postu, gdyż chodzi w nim między innymi o to, ażeby to, z czego w tym czasie rezygnujemy, odłożyć i przeznaczyć własnie dla potrzebujacych. Na ten wymiar jałmużny wskazuje sama liturgia, która przewiduje we Mszy Wieczerzy Pańskiej w Wielki Czwartek procesję z darami dla ubogich, 'zebranymi zwłaszcza w czasie wielkopostnym jako owoce pokuty'. Ale liturgia wskazuje także na inny jeszcze, może najbardziej zaskakujacy i zapoznany zarazem aspekt jałmużny, gdy w soboty Wielkiego Postu każe odmawiać w jutrzni następujšce responsorium: 'Jałmużna uwalnia od smierci. Ona oczyszcza z każdego grzechu. Woda gasi płonacy ogień, a grzechy gładzi jałmużna'. Czyż nie przypomina o tym wielokrotnie Jan Paweł II, który, dopominajac się przy różnych okazjach, z troska o najuboższych zwraca uwagę, że w przypadku jałmużny obdarowanych jest zawsze dwóch: ubogi i darczyńca? Kolejnym wreszcie i chyba najważniejszym chrzescijańskim czynem Wielkiego Postu jest

Modlitwa

ale przeżywana w najwłasciwszym tego słowa znaczeniu, tzn. jako dialog Boga z człowiekiem, w którym ważniejszym rozmówcš jest ten Pierwszy. Trzeba tu wrócić do Jezusowego uzasadnienia postu, tym razem jednak w rozszerzonej wersji Ewangelii Mateuszowej: 'Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych'. Dokumenty Koscioła z wielkim naciskiem podkreslaja rolę Słowa Bożego w przeżywaniu Wielkiego Postu. Warto przytoczyć choćby jeden punkt najbardziej aktualnego dokumentu na ten temat: 'Duszpasterze niech częsciej i szerzej wykładaja słowo Boże w homiliach głoszonych w dni powszednie, w czasie nabożeństw biblijnych i pokutnych (...) Wierni niech często uczestnicza we Mszy sw. w dni powszednie; jesli zas nie moga tego uczynić, niech będa zapraszani do czytania tekstów mszalnych w rodzinie lub prywatnie'. Chodzi więc o to, by nasza modlitwa karmiła się i wypływała ze słuchania względnie czytania Pisma Swiętego.

A jesli Wielki Post przeżywać będziemy z wiara pod kierunkiem Boga, to istotnie będzie to upragniony i błogosławiony czas, który owocować będzie w całym naszym życiu. I spełni się wówczas wołanie Koscioła zawarte w jednym z hymnów tego okresu z Liturgii Godzin:
Oto teraz czas własciwy,
Dany nam przez dobroć Boga,
Aby poprzez umartwienie
Swiat uleczyć ze słabosci.
Już się zbliża dzień zbawienia,
Chrystusowym blaskiem swieci,
A skażone grzechem serca
Post nakłania do przemiany.
Boże, niechaj wyrzeczenia
Wzmocnia ducha oraz ciało,
Bysmy mogli pragnać szczerze
Przyjscia dnia wieczystej Paschy.
Miłosierny Boże w Trójcy,
Niech Cię wielbi wszechswiat cały,
My zas odrodzeni łaska
Nowym hymnem Cię sławimy. Amen.




Krzyż nie jeden ma kształt




Swięto Ofiarowania Pańskiego, czyli popularne Swięto MB Gromnicnej


Gdy jest ciemno w pokoju, zapalamy swiatło, a do ciemnej piwnicy zabieramy latarkę. Jednak gdy w sercu jest smutno i szaro, to nawet najlepsza latarka nic nie pomoże. Jak więc rozjasnić serce? Na to pytanie pomoże nam odpowiedzieć Matka Boża. 2 lutego - obchodzimy Swięto Matki Bożej Gromnicznej, czyli Ofiarowanie Pańskie. Swięcimy wtedy w kosciele swiece, które sš symbolem Pana Jezusa, nazwanego przez Symeona w swiatyni swiatłem. To Matka Boża przyniosła małego Jezusa - Swiatło - do swištyni jerozolimskiej. W polskiej tradycji zapala się te swiece w trudnych chwilach: podczas burzy stawia się je na oknach (stad nazwa gromnica, bo chroni od gromów), ich dymem kresli się znak krzyża nad drzwiami i oknami, by ustrzec dom przed nieszczęsciami. Gromnicę zapala się także przy konajacym, aby jej swiatło - płomyk Bożej miłosci - jasniało umierajacemu w ostatnich chwilach i poprowadziło go wprost do wiecznej Swiatłosci. Czasem na starych obrazach możemy zobaczyć owianš zimowa zamieciš Matkę Bożš, która troskliwie osłania płomień trzymanej przez siebie swiecy, a swiatło, które daje ta swieca, odstrasza zgłodniałe wilki, czyhajace przy uspionej wiosce. Gdy więc nasze serca ogarnia ciemnosć, zwróćmy się do Najlepszej Matki, która czuwa nad swoimi dziećmi i nie wyda ich na pastwę diabła.
Panie Jezu, który jestes Swiatłem, prowadż mnie i oswiecaj mi drogę, bym pod troskliwa opieka Twojej Mamy zachowywał Twoje przykazania i dotarł do swiatłosci wiecznej, w której mieszkasz. Amen.

Triduum Paschalne


Obchody Paschalnego Triduum Męki i Zmartwychwstania Pańskiego rozpoczynają się wieczorną mszą świętą Wieczerzy Pańskiej, celebrowaną w Wielki Czwartek, kończą zaś - nabożeństwem nieszporów, odprawianym w Niedzielę Wielkanocną. Nazwy Triduum Paschalne używa się od 1929 roku; wcześniej mówiono o Triduum Sacrum . Łacińskie słowo triduum oznacza dokładnie 'trzy dni'. Tradycja Kościoła rzymskokatolickiego pozwala jednakże rozumieć triduum również jako trzy fazy misterium Odkupienia. Etap pierwszy to pożegnalna uczta, zwana Ostatnią Wieczerzą, oraz zapowiedz ofiary; etap drugi - wydarzenia Wielkiego Piątku, zakończone śmiercią Chrystusa na krzyżu; część trzecia - spoczynek w grobie i cud zmartwychwstania. Nie jest to już okres przygotowania, lecz czas bezpośredniego uczestnictwa w celebracji świąt.

Chrześcijańskie Swięta Wielkanocne nawiązują do Paschy - największych uroczystości religii żydowskiej. Odpowiednikiem aramejskiego słowa pascha jest w języku hebrajskim nazwa pesach, bliska znaczeniowo polskiemu wyrazowi przejście. W okresie przed ukształtowaniem się narodu izraelskiego ludy pogańskie obchodziły na wiosnę święto pasterskie. Zgodnie z wierzeniami ludowymi zabijano wówczas zwierzę i jego krwią skraplano namioty, aby zachować najbliższych i dobytek od wpływu złych mocy. Następująca pózniej uczta miała pogłębić więz rodzinną. Podczas posiłku należało całkowicie spożyć odpowiednio przyrządzone zwierzę - symbol życia; żadna jego cząstka nie powinna dostać się wrogim demonom. Swięto to zyskało w Izraelu nową treść teologiczną: upamiętniało ocalenie Izraelitów od ostatniej spośród plag egipskich (czyli śmierci pierworodnych synów i zwierząt) oraz wyjście narodu pod wodzą Mojżesza z niewoli egipskiej.

Najstarsze wiadomości o rodzeniu się ceremonii Triduum Paschalnego pochodzą z zapisków Egerii (albo Eterii), pobożnej niewiasty z Galii lub Hiszpanii, która to kobieta w IV wieku pielgrzymowała do miejsc świętych w Palestynie. Obowiązujące współcześnie przepisy liturgiczne zostały unormowane listem apostolskim papieża Pawła VI, opublikowanym 14 lutego 1969 roku (treści papieskiego tekstu pt. Mysterii paschalis celebrationem czyli Obchodzenie Misterium Paschalnego przypomniała w roku 1988 Kongregacja Kultu Bożego). Przeżycia Triduum Paschalnego stanowią jedną rozbudowaną całość; podkreślają one związek śmierci i zmartwychwstania Chrystusa.

Wielkanoc - Święto Zmartwychwstania


Wielkanoc jest najstarszym świętem chrześcijańskim, a od siedemnastu wieków obchodzonym w pierwszą niedzielę po pierwszej wiosennej pełni księżyca. Mieści się w przedziale czasowym pomiędzy 22 marca i 25 kwietnia ale nie ma stałej daty, dlatego określane jest jako święto ruchome. Jak w większości świąt, tak i w tym przeplatają się wątki i symbole różnych epok i kultur, pogańskie, antyczne i chrześcijańskie. Widać to już w samej nazwie świąt, różnej w różnych kulturach.

Wielka Noc, Wielki Dzień, Zmartwychwstanie, Pascha czy Easter?
Dlaczego Wielka Noc?
Nazwę tego święta, najbardziej typową dla ludów słowiańskich, przyjęliśmy od Czechów wraz z chrześcijaństwem, a nawiązuje ona do cudu zmartwychwstania, który nastąpił nocą.

Zapisy w Nowym Testamencie świadczą, że gdy Maria Magdalena przybyła do grobu Jezusa, świat jeszcze pogrążony był w ciemnościach, a kamień zasłaniający wejście do grobu już był odsunięty.
Można by też domniemywać, że użyto przenośni, porównując życie Chrystusa do światła oświecającego ludzkość, a śmierć do nocy, która je zgasiła. W niektórych językach słowiańskich święto określa się jako Wielki Dzień, w i innych przyjęto nazwę Zmartwychwstanie.
Na świecie znane jest też jako Pascha, od hebrajskiego Pesach, wiosennego Święta Przaśników upamiętniającego wyjście Żydów z Egiptu, obchodzonego w pełnię księżyca, w czasie którego na ofiarę przeznaczano jednoroczne baranki.
Jako Hebrajczyk, obchodził to święto Chrystus, na nie wraz z uczniami przybył do Jerozolimy i święto Pesach stało się tłem męki, śmierci i zmartwychwstania Jezusa. Czas w którym zdarzenia miały miejsce, zespolił się z czasem równonocy wiosennej i pierwszej wiosennej pełni księżyca.

Odpust


Wiara Kościoła w odpust sięga starożytności, kiedy wierzono, że może on wyrażać miłosierdzie Boga (Jezus powiedział do Piotra: „Cokolwiek rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie, a co zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie” – Mt 16,19) poprzez darowanie kar doczesnych. Odpustu dostępuje „chrześcijanin odpowiednio usposobiony i pod pewnymi, określonymi warunkami, za pośrednictwem Kościoła, który jako szafarz owoców odkupienia rozdaje i prawomocnie przydziela zadośćuczynienie ze skarbca zasług Chrystusa i świętych” (Encheridion indulgentiarum, Normae de indulgentiis z 1999, s. 21).

W pierwszych wiekach chrześcijaństwa samo słowo odpust rozumiano jako darowanie lub złagodzenie kar kościelnych. W Kościele była wtedy w praktyce tak zwana pokuta publiczna za szczególnie ciężkie grzechy (morderstwo, zaparcie się wiary...). Otrzymujący rozgrzeszenie musiał publicznie odpokutować zło, a nawet przez pewien czas był odłączony od wspólnoty kościelnej. Mogli oni jednak spełniać pewne czyny dla dobra wspólnoty Kościoła, za które otrzymywali odpust. Z czasem publiczne pokuty zarzucano na rzecz tak zwanych pokut domowych (post, jałmużna, modlitwa), co wiązało się z ich złagodzeniem. Kary te nakładane przez Kościół, mógł on sam także darować, zwłaszcza w sytuacji zagrożenia śmiercią. Tworzyła się w tym czasie także praktyka przenoszenia tych łask na zmarłych, zwłaszcza tych, którzy nie zdążyli odpokutować kar ziemskich i mogą być jeszcze w czyśćcu.

Odpust był odmierzany dniami kary kościelnej, stąd wzięło się liczenie go na dni i lata. Od wieku XI Kościół wprowadził odpusty zupełne (np. Papież Urban II na synodzie klermonckim w roku 1095 udzielił go krzyżowcom).

Kościół zaczął coraz więcej udzielać łask i wiązać je z pobożnymi czynami, nawiedzeniami świętych miejsc itp. Zawsze jednak nauczał, że odpust nie jest darowaniem grzechów, bo tego dostępuje się jedynie przystępując do sakramentalnej spowiedzi, lecz – darowaniem kar za grzechy. Odpust ma zatem niższą wartość niż sakramenty, które są widzialnymi znakami niewidzialnej łaski Bożej.

Ofiarowanie odpustów za zmarłych, nie oznacza jednakże, że Papież czy biskup jest w stanie, według swej woli, uwolnić dusze z czyśćca. Wierzymy, że ofiarując odpust za zmarłych, wypraszamy szczególne łaski Boga za wstawiennictwem całego Kościoła – tak żyjących jak i zmarłych będących już w Niebie.

Praktyka odpustów upowszechniła się bardzo w Kościele średniowiecznym do tego stopnia, że wiele modlitw, nabożeństw, medalików, figurek itp. miało przypisane odpusty. Wynikało to głównie z chęci Kościoła, aby udzielać jak najwięcej łask. Z czasem niestety praktyki te (jak np. pobożne ucałowanie krzyżyka) stały się magicznymi rytuałami, do których prosty lud przywiązywał więcej znaczenia niż do sakramentów. Pojawili się też różnego rodzaju naciągacze, niestety także duchowni, który uczynili z odpustów „towar” (np. znany w XVI w. dominikanin Tetzel, którego nadużycia spowodowały wystąpienie Lutra). Odpowiedzią na te nadużycia była Reformacja oraz Sobór w Trydencie. Dzięki Soborowi wiele z nich zostało zlikwidowanych.

Sprawą odpustów zajmowano się wiele i w wieku XX. Do niedawna można było uzyskać określoną ilość dni odpustu za spełnienie określonej pobożnej czynności. Zmienił to Papież Paweł VI konstytucją apostolską Indulgentiarum doctrina z 1 stycznia 1967 r. W miejsce przeliczania odpustu na dni, wprowadził on rozróżnienie na odpusty zupełne i cząstkowe. W konstytucji tej umieścił ściśle określone warunki zyskania odpustu.

Obecnie w Kościele obowiązuje nowy wykaz odpustów Enchiridion Indulgentiarum z 16 lipca 1999 r., ogłoszony przez Stolicę Apostolską. Wylicza on możliwości otrzymania odpustów zupełnych i niezbędne to tego warunki, takie jak na przykład poświęcenie się rodziny Najświętszemu Sercu Pana Jezusa; odbycie trzydniowych rekolekcji; pobożne przyjęcie błogosławieństwa Urbi et orbi, nawet jeśli ma to miejsce przez radio czy TV.

Nowością jest odpust za „publiczne świadectwo wierze w określonych sytuacjach codziennego życia, jak częste przystępowanie do sakramentów, włączenie do form życia wspólnotowego przejawów wiary i apostolatu, przepowiadaniem słowem i uczynkiem chrześcijańskiego zbawienia osobom oddalonym od wiary”. Może to wyrazić się np. poprzez modlitwę przed posiłkiem w publicznej jadłodajni, czy uczynienie znaku krzyża, kiedy przechodzi się obok kościoła itp.

Ogólne uwagi o odpustach


Kodeks Prawa Kanonicznego (kan. 992) i Katechizm Kościoła Katolickiego (n. 1471) definiują odpust następująco: ŤOdpust jest to darowanie przed Bogiem kary doczesnej za grzechy, zgładzone już co do winy. Dostępuje go chrześcijanin odpowiednio usposobiony i pod pewnymi, określonymi warunkami, za pośrednictwem Kościoła, który jako szafarz owoców odkupienia rozdaje i prawomocnie przydziela zadośćuczynienie ze skarbca zasług Chrystusa i świętychť. Ogólnie rzecz biorąc, uzyskanie odpustów wymaga spełnienia określonych warunków i wykonania określonych dzieł. Aby uzyskać odpust zupełny lub częściowy, wierny powinien być – przynajmniej przed wykonaniem ostatnich czynności związanych z dziełem odpustowym – w stanie łaski uświęcającej. Odpust zupełny można uzyskać tylko jeden raz dziennie. Aby go jednak otrzymać, wierny musi być w stanie łaski uświęcającej, a ponadto powinien:
* wzbudzić w sobie wewnętrzną postawę całkowitego oderwania od grzechu, także powszedniego;
* wyznać grzechy, przystępując do spowiedzi sakramentalnej;
* przyjąć komunię św. (oczywiście lepiej jest uczynić to uczestnicząc we Mszy św.; jednakże dla uzyskania odpustu wymagane jest tylko przyjęcie komunii św.);
* pomodlić się zgodnie z intencjami Ojca Świętego.
Wskazane jest, ale nie konieczne, aby przystąpić do spowiedzi sakramentalnej, a zwłaszcza do komunii św. i pomodlić się w intencjach papieskich w tym samym dniu, w którym dokonuje się dzieła związanego z odpustem; wystarczy jednak, jeśli dopełni się tych pobożnych obrzędów i modlitw w okresie kilkunastu (około 20) dni przed lub po dziele odpustowym. Wybór modlitwy do odmówienia w intencjach papieskich pozostawia się wiernym, ale zaleca się ŤOjcze naszť i ŤZdrowaś Maryjoť. Dla uzyskania kilku odpustów zupełnych wystarczy jedna spowiedź sakramentalna, ale dla każdego z osobna wymagana jest komunia św. i modlitwa w intencjach papieskich. W przypadku osób, którym rzeczywiste przeszkody uniemożliwiają spełnienie przepisanych dzieł i warunków, spowiednicy mogą je zmienić (oczywiście nie dotyczy to obowiązku wyrzeczenia się grzechu, także powszedniego – jeśli brakuje pełnej tego rodzaju dyspozycji, albo nie zostaną spełnione wyliczone warunki, wtedy odpust będzie tylko cząstkowy). Odpusty można zawsze uzyskać:
* DLA samego siebie
* dusz osób zmarłych.
NIE można natomiast uzyskać ich dla innych osób żyjących na ziemi.


Wyjaśnienia zaczerpnięto z Dokumentu opublikowanego w Rzymie, w siedzibie Penitencjarii Apostolskiej, 29 stycznia 2000 r., który podpisał kard. William Wakefield Baum – Penitencjariusz Większy oraz Luigi de Magistris, biskup tytularny miasta Nova Regens.

Odpusty cząstkowe oraz zupełne i dzieła z nimi związane


Odpustami są czynności wiernych, w wielu wypadkach łączące się z jakimś miejscem (np. kościołem) lub z rzeczą (np. różańcem). Odpust jest cząstkowy albo zupełny, zależnie od tego, czy uwalnia od kary doczesnej należnej za grzechy w części lub w całości. Odpust cząstkowy jest oznaczany bez określania dni lub lat. Kryterium miary tego odpustu stanowi wysiłek i gorliwość z jaką ktoś wykonuje dzieło obdarzone odpustem cząstkowym. Mianowicie zyskującemu odpust Kościół przydziela ze swego skarbca tyle darowania kary doczesnej, ile on sam jej otrzymuje przez wykonanie dobrej czynności. Stąd tym więcej będzie darowania, im więcej gorliwości okaże osoba zyskująca odpust. Nikt nie może przekazywać innym osobom żyjącym odpustów, jakie sam zyskuje. Odpusty zarówno cząstkowe jak i zupełne mogą być zawsze ofiarowane za zmarłych na sposób wstawiennictwa. Wierni mogą uzyskać odpust zupełny wypełniając warunki określone wyżej i następujące dzieła obdarzone odpustem:
* adoracja Najświętszego Sakramentu trwająca przynajmniej pół godziny,
* pobożne przyjęcie – choćby tylko przez radio – Błogosławieństwa Papieskiego udzielanego Miastu i Światu,
* nawiedzenie cmentarza w dniach od 1 do 8 listopada połączone z modlitwą –choćby tylko w myśli – za zmarłych (odpust ten może być ofiarowany tylko za dusze w czyśćcu cierpiące),
* pobożny udział w obrzędzie liturgicznym w Wielki Piątek i ucałowanie krzyża,
* udział w ćwiczeniach duchowych trwających przynajmniej przez trzy dni,
* publiczne odmówienie Aktu Wynagrodzenia w uroczystość Najświętszego Serca Jezusowego,
* publiczne odmówienie Aktu poświęcenia rodzaju ludzkiego Chrystusowi Królowi w uroczystość Chrystusa Króla,
* w uroczystość św. Apostołów Piotra i Pawła, każdy kto pobożnie używa przedmiotu religijnego (krzyża, różańca, szkaplerza, medalika) poświęconego przez Papieża lub Biskupa i w tym dniu odmówi Wyznanie Wiary,
* wysłuchanie w czasie misji kilku kazań i udział w uroczystym ich zakończeniu,
* przystąpienie po raz pierwszy do Komunii św. lub udział w takiej pobożnej ceremonii,
* odprawienie pierwszej Mszy św. lub pobożne uczestnictwo w niej,
* odmówienie różańca w kościele, w rodzinie, we wspólnocie zakonnej (należy odmówić przynajmniej jedną część, jednakże pięć dziesiątek w sposób ciągły, z modlitwą ustną należy połączyć pobożne rozważanie tajemnic, w publicznym odmawianiu tajemnice winne być zapowiadane zgodnie z zatwierdzoną miejscową praktyką, w odmawianiu prywatnym wystarczy, że wierny łączy z modlitwą ustną rozważanie tajemnic);
* odnowienie przez kapłana w 25- 50- 60-lecie święceń kapłańskich postanowienia wiernego wypełniania obowiązków swego powołania; uczestniczenie w Mszy św. jubileuszowej,
* czytanie Pisma św. z szacunkiem należnym słowu Bożemu, przynajmniej przez pół godziny,
* nawiedzenie kościoła, w którym trwa Synod diecezjalny i odmówienie tam „Ojcze nasz” i „Wierzę”,
* odmówienie w sposób uroczysty hymnu „Przed tak wielkim Sakramentem” w Wielki Czwartek,
* odmówienie tego samego hymnu w uroczystość Bożego Ciała,
* publiczne odmówienie hymnu „Ciebie Boże wielbimy” w ostatnim dniu roku,
* publiczne odmówienie hymnu „Przybądź Duchu” w Nowy Rok i w Zesłanie Ducha Świętego,
* pobożne odprawienie Drogi Krzyżowej (przed stacjami prawnie erygowanymi, połączone z rozważaniem Męki i Śmierci Chrystusa i przechodzeniem od stacji do stacji; w publicznym odprawianiu wystarczy przechodzenie prowadzącego),
* pobożne nawiedzenie kościoła w święto tytułu i dnia 2 sierpnia (odpust Porcjunkuli) i odmówienie „Ojcze nasz” i „Wierzę”,
* pobożne nawiedzenie kościoła lub ołtarza w dniu jego konsekracji i odmówienie „Ojcze nasz” i „Wierzę”,
* pobożne nawiedzenie kościoła w Dniu Zadusznym i odmówienie „Ojcze nasz” i „Wierzę” (odpust ten może być ofiarowany tylko za dusze w czyśćcu cierpiące),
* pobożne nawiedzenie kościoła lub kaplicy zakonnej w święta Założyciela i odmówienie „Ojcze nasz” i „Wierzę”,
* udział w czynności świętej, której przewodniczy wizytator w czasie odbywania wizytacji pasterskiej,
* odnowienie przyrzeczeń chrztu św. w czasie nabożeństwa Wigilii Paschalnej lub w rocznicę swego chrztu,
* pobożne nawiedzenie jednej z czterech patriarchalnych bazylik rzymskich i odmówienie tam „Ojcze nasz” i „Wierzę” w: święto tytułu, jakiekolwiek święto nakazane, raz w roku w innym dniu wybranym przez wiernego,
* udział w świętych czynnościach sprawowanych w kościołach stacyjnych w Rzymie w określonych dniach roku zaznaczonych w Mszale Rzymskim,
* w momencie śmierci, o ile wierny miał za życia zwyczaj odmawiania jakichkolwiek modlitw (w tym wypadku wymieniony warunek zastępuje trzy zwyczajne warunki uzyskania odpustu zupełnego), dla uzyskania tego odpustu chwalebną rzeczą jest posługiwać się krucyfiksem lub krzyżem.

Na podstawie: KPK, kan. 992-997; Indulgentiarum Doctrina, Posoborowe Prawodawstwo Kościelne, t. I, z. 2; Enchiridion indulgentiarum (wyd. 4, lipiec 1999), Posoborowe Prawodawstwo Kościelne, t. IX, z. 3)